Poradnik - jak rozwiązać spór z bankiem. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w czerwcowym wyroku, po raz kolejny stanął po stronie frankowiczów. Wcześniej uznał, że wadliwą Ugoda Banku Millennium może wydawać się pozornie atrakcyjna zwłaszcza dla osób, które zaciągały kredyt przy rekordowo niskim kursie CHF np. w roku 2008, kiedy oscylował on wokół 2 zł. Przewalutowany kredyt trzeba jednak nadal spłacać i liczyć się z nieograniczonym ryzykiem wzrostu oprocentowania. Korzyści z ugody są Przede wszystkim ugoda oznacza przejście na drogi kredyt złotowy, niezależnie od tego czy wybrana została opcja ze zmiennym oprocentowaniem na bazie WIBOR-u, czy z oprocentowaniem okresowo stałym przez 5 lat. Raty kredytu po konwersji na złotówki są o co najmniej kilkaset złotych wyższe niż płacone w ramach „harmonogramu b) 280 000 PLN (gdy sąd zasądzi tzw. odfrankowienie) – kredyt wyniesie go finalnie 580 000 PLN. Z kolei gdyby kredytobiorca zawarł ugodę, zapłaci bankowi jeszcze 500 000 PLN, a więc kredyt wyniesie go łącznie 800 000 PLN. Ugoda z bankiem jest więcej wyjątkowo nieopłacalna. Santander Bank – wątpliwe ugody. Santander Bank Polska informował latem, że prowadzi testy zawierania ugód z Frankowiczami, tak aby w momencie uruchomienia programu bank był do tego procesu przygotowany technologicznie. Jednocześnie, zarząd banku podkreślił, że ostateczne decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Na koniec czerwca Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. – Kredytobiorcy, którzy zaciągnęli zobowiązania w walutach obcych, przez wiele lat żyli nadzieją na rozwiązanie ich problemu w sposób polubowny. Jednak poza gotowością banków do przewalutowania kredytów, które umożliwiła niemal każda umowa, nie doczekano się rozwiązania ugodowego, kompleksowo regulującego stosunki prawne z kredytobiorcami frankowymi – wyjaśnia Kacper Jankowski, prezes Votum Robin Lawyers. To jest główny powód, dla którego frankowicze ruszyli do sądów, a liczba nowych procesów z roku na rok się podwaja. Dopiero zdecydowane wygrane kredytobiorców na salach sądowych oraz konieczność nie tylko realizacji prawomocnych wyroków, ale również ustanawiania miliardowych rezerw na ten cel spowodowały, że przedstawiciele sektora bankowego zmienili swoje podejście do tematu ugód. Przełom nastąpił po wystąpieniu przewodniczącego KNF w grudniu 2020 roku. Jacek Jastrzębski ostrzegał wówczas bankowców, że to ostatni moment na porozumienie z konsumentami w sprawie hipotek frankowych. – Rzeczywiście patrząc z perspektywy czasu, szef Komisji Nadzoru Finansowego miał rację. Ponieważ od tamtego momentu szala w sądach jeszcze bardziej przechyliła na korzyść frankowiczów – przyznaje prezes Votum Robin Lawyers.– Nic więc dziwnego, że rekordowa liczba kredytobiorców frankowych zdecydowała się na skierowanie swojej sprawy do sądu, chcąc tą drogą uzyskać stwierdzenie nieważności lub odfrankowienie swojej umowy kredytowej – dodaje. Kto może liczyć na ugodę? Kacper Jankowski zaznacza jednak, że mimo korzyści płynących ze stwierdzenia nieważności lub odfrankowienia umowy kredytowej, które są znacznie większe od warunków ugody, część kredytobiorców postanowiła z nich skorzystać. Nie każdy frankowicz może liczyć na porozumienie. Przede wszystkim z jakichkolwiek programów ugód wyłączeniu są kredytobiorcy, którzy spłacili już swój kredyt. A mówimy o sporej liczbie frankowiczów, gdyż zgodnie z danymi BIK, każdego roku ubywa około 20 tys. czynnych kredytów frankowych. Poza tym znaczna część banków już zakomunikowała, że nie zamierza godzić się z frankowiczami. Od początku do tej grupy należały Getin Noble Bank SA, Deutsche Bank Polska SA, Bank BPH SA, czy Raiffeisen Bank International AG. – Bez wątpienia dotychczasowe warunki ugód nie są zbyt atrakcyjne dla frankowiczów, gdyż chronią jedynie przed dalszym wzrostem kursu franka szwajcarskiego – podkreśla ekspert. – Natomiast kredytobiorcy nie uzyskują żadnej rekompensaty z tytułu nadpłat, których dokonali historycznie w trakcie spłacania kredytów na podstawie kursów ustalanych jednostronnie przez bank – dodaje. Stopy procentowe rosną jak szalone Pamiętajmy też, że od czasu wystąpienia przewodniczącego KNF mieliśmy do czynienia z kilkoma podwyżkami stóp procentowych, w związku z inflacją. W konsekwencji dzisiejszy WIBOR stoi na rekordowym poziomie. A zgodnie z zapowiedziami członków Rady Polityki Pieniężnej, mamy otwartą drogę do dalszych podwyżek. Dlatego zamiana w ramach proponowanej przez bank ugody kredytu frankowego na złotowy może sprawić, że comiesięczna rata będzie dziś wyższa, niż wynikało to z szacunków robionych jeszcze kilka, czy kilkanaście miesięcy temu. A przecież znaczna część kredytobiorców ma jeszcze przed sobą od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu lat spłaty kredytu. – Z naszej perspektywy, czyli pełnomocnika reprezentującego już blisko 28 tys. frankowiczów, każda propozycja polubownego rozwiązania sporu zasługuje na rozważanie – wyjaśnia Kacper Jankowski, prezes Votum Robin Lawyers. – Niemniej jednak ewentualne porozumienie powinno uwzględniać interesy obu stron toczącego się sporu – dodaje. W ocenie ekspertów, biorąc pod uwagę aktualne statystyki ponad 95 proc. wygranych frankowiczów w sądach, propozycja potraktowania kredytów frankowych od początku jako złotowe, z jednoczesnym rozliczeniem ich w oparciu o oprocentowanie WIBOR + marża, daje przede wszystkim korzyści bankom. Zwłaszcza jeśli spojrzymy na skutki zapadających rozstrzygnięć sądowych, w których stwierdzenia nieważności umowy kredytowej przoduje wśród wyroków wydawanych na korzyść kredytobiorców. Kancelaria Adwokacka Jowity Gajownik-Zienkiewicz z sukcesem prowadzi sprawy związane z umowami o kredyty frankowe. W większości reprezentujemy „frankowiczów” z Łodzi i województwa łódzkiego, ale chętnie zajmiemy się zleceniami z całej Polski. Nieprzerwanie rośnie ilość pozwów „frankowiczów” przeciwko bankom, które udzielały im kredytów waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego (CHF). Pozytywnymi wyrokami dla kredytobiorców kończy się ogromna większość spraw. Przełomem okazał się wydany 3 października 2019 roku wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym przesądzono, że można ustalić nieważność umowy, jeśli zawarto w niej nieuczciwe postanowienia. Co prawda, nie oznaczało to rozwiązania problemów wszystkich „frankowiczów”, ale otworzyło drogę do dochodzenia swoich praw w postępowaniu sądowym. Procesu nie daje pełnej gwarancji uzyskania korzystnego wyroku, wymaga bowiem odpowiedniego przygotowania merytorycznego, doświadczenia, umiejętnego wyboru właściwej strategii procesowej oraz przedstawienia rzetelnego materiału dowodowego. Prawnicy z Kancelarii Adwokackiej Jowity Zienkiewicz wiedzą jak poprowadzić i wygrać proces w sprawie o kredyt frankowy. Które banki udzielały kredytów „frankowych” na nieuczciwych zasadach? Prosta odpowiedź brzmi – w zasadzie wszystkie, które udzielały tego typów kredytów. W Kancelarii Jowity Gajownik-Zienkiewicz pomagamy odzyskać pieniądze klientom następujących banków: PKO BP,Getin,Millenium,Raiffeisen – EFG Ergasias,Bank BPH – GE Money,Santander Bank Polska,ING Bank Śląski,BGŻ BNP Paribas,Santander Consumer Bank. Bank zwraca odsetki i prowizję W procesie przeciwko bankowi możesz domagać się ustalenia przez Sąd, że wiążąca Cię umowa jest nieważna, czyli przestaje istnieć. Oznacza, to że powinieneś zwrócić do banku dokładnie taką kwotę, jaką otrzymałeś od banku przy zawarciu umowy – bez odsetek i prowizji. Proces lub ugoda Niekiedy warto spróbować zawrzeć ugodę z bankiem. Takie rozwiązanie jest dla obu stron korzystne, bo znacząco ogranicza koszty obsługi prawnej. Żeby kredytobiorca na ugodzie nie stracił, prawnicy banku muszą otrzymać właściwe argumenty, które przekonają ich, że z tym „frankowiczem” nie warto iść do sądu. Wiemy jak tego dokonać. Ile kosztuje adwokat z sprawie frankowej Każda sprawa jest inna i nie sposób przedstawić cennika usług nie znając stanu faktycznego. Dlatego prosimy o kontakt telefoniczny lub mailowy. W zależności od koniecznego nakładu pracy, koszt obsługi adwokackiej w przypadku wyboru wynagrodzenia ryczałtowego wyniesie od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Oferujemy możliwość rozłożenia płatności honorarium na raty, a także uzależnienie wielkości wynagrodzenia od pozytywnego wyniku sprawy (success fee). Konsekwencje podatkowe, po zawarciu ugody pozasądowej zawartej z bankiem w ramach ugód frankowych, według propozycji KNF. Konsekwencje są różne dla banku oraz dla kredytobiorcy — dla banku ugoda jest stratą, dla kredytobiorcy dochodem podlegającym opodatkowaniu. Jak już wiemy z doniesień medialnych np. bank PKO BP w ramach proponowanych ugód, nie wskazuje, że jest ona podpisywana z uwagi na wadliwość umowy kredytowej, a jedynie w celu zrównoważenia ryzyka walutowego i przeniesienia go z kredytobiorcy na obie strony umowy kredytowej. W samej ugodzie frankowej wskazane jest wprost, że umowa jest ważna, a Bank nie uznaje roszczenia o stwierdzenie nieważności umowy. Powyższe jest bardzo ważne dla oceny skutków podatkowych tak podpisanej ugody frankowej, gdyż bank nie rozlicza w ramach ugody świadczenia nienależnego, tylko dobrowolnie umarza zobowiązania kredytobiorcy (zwolnienie z długu). Umorzenie zobowiązania kredytobiorcy stanowi tarczę podatkową dla banku, który koszt ugody odliczy od podatku, zaoszczędzając tym samym 19% podatku. Bank zatem zaoszczędzi na ugodach 19% planowanej rezerwy, a budżet państwa o tyle otrzyma mniej podatku, czyli de facto dołoży bankom do ugód frankowych. Na tym jednak nie koniec: Po stronie kredytobiorcy, który ma umorzoną część kredytu (został zwolniony z długu), pojawia się dochód w postaci kwoty umorzenia. Co do zasady, umorzone w ten sposób wierzytelności wobec banku z tytułu kredytu (w tym odsetki wymagalne) na gruncie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych ( z 2019 r. poz. 1387 ze zm.) stanowią przychód z innych źródeł (art. 20 ust. 1 PDOFizU), który powstał w dniu umorzenia. Przychód ten podlega ponadto opodatkowaniu na ogólnych zasadach w skali podatkowej według obowiązującej skali podatkowej. Bank powinien w takiej sytuacji sporządzić i przesłać podatnikowi i właściwemu dla niego urzędowi skarbowemu informację o wysokości przychodów uzyskanych w roku podatkowym (PIT–11). Z kolei podatnik powinien uwzględnić ten przychód w swoim zeznaniu podatkowym. Jest jeden wyjątek od powyższej reguły. Aktualnie do dnia r. pozostaje w mocy rozporządzenie ministra finansów w sprawie zaniechania poboru dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) związanych z kredytem hipotecznym udzielonym na cele mieszkaniowe, zgodnie z którym zaniechano poboru podatku od umorzonych: 1) kwoty kredytu (kapitału); 2) odsetek, w tym odsetek skapitalizowanych, i prowizji; 3) opłat, jeżeli ich poniesienie przez kredytobiorcę było niezbędne do zawarcia umowy kredytu, z wyjątkiem kosztów usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń. Ratio legis rozporządzenia było inne niż podpisywanie masowych ugód z frankowiczami, dlatego zastanawia czy zostanie ono przedłużone przez prawodawcę. Celem rozporządzenia była ochrona osób, które nie są w stanie spłacać zaciągniętego kredytu i wymagają jego restrukturyzacji. Dodatkowo prawodawcy chodziło o nienaliczanie podatku od ujemnych stóp procentowych. Jak wskazano w uzasadnieniu wniosku do podjęcia rozporządzenia decyzje kredytodawców o częściowym umorzeniu spłaty kredytu, nie powinny wiązać się dla kredytobiorców z koniecznością opodatkowania dochodu uzyskanego z tytułu tego umorzenia. Skoro bowiem kredytobiorcy stracili możliwość regulowania zobowiązań wobec podmiotu udzielającego kredytu, tym bardziej będą mieli trudności w zapłaceniu podatku dochodowego od osób fizycznych należnego z tytułu otrzymania przysporzenia majątkowego w postaci umorzenia tych zobowiązań. Zaniechanie poboru podatku możliwe jest w dwóch sytuacjach: z tytułu umorzonych kwot wierzytelności, z tytułu zabezpieczonych hipotecznie kredytów zaciągniętych na własne cele mieszkaniowe; z tytułu świadczeń w związku z zastosowaniem ujemnego oprocentowania kredytów zaciągniętych na własne cele mieszkaniowe w walucie obcej lub w polskich złotych, lecz nominowanych lub indeksowanych do waluty obcej. Co ważne, zaniechanie poboru w pierwszej sytuacji dotyczy umorzonych osobom fizycznym kwot wierzytelności z tytułu kredytów zaciągniętych na własne cele mieszkaniowe i zabezpieczonych hipotecznie oraz możliwe jest do wykorzystania tylko jeden raz. Zatem zaniechanie nie obejmuje kredytów wziętych na inne cele niż własne mieszkaniowe oraz na kolejne mieszkanie np. na wynajem. Bank w ramach ugody zobowiązany jest do wystawienia kredytobiorcy PIT-11, który należy rozliczyć w rocznym zeznaniu podatkowym. Jeżeli kredytobiorca spełnia warunki zaniechania poboru podatku, wtedy ma obowiązek złożenia do banku oświadczenia o zaciągnięciu kredytu na własne cele mieszkaniowe oraz o nieskorzystaniu z umorzenia wierzytelności z tytułu innego kredytu zabezpieczonego hipotecznie, zaciągniętego na własne cele mieszkaniowe. Klienci kolejnych banków zadają sobie pytanie co jest lepszym wyjściem – ugoda z bankiem, czy pozew do sądu i domaganie się unieważnienia lub odfrankowienia kredytu. Ugody oferują już PKO BP, ING Bank, mBank, Bank Millennium oraz BOŚ Bank. Kredytobiorcy mają zatem trzy opcje działania: zdecydować się na propozycję ugody, procesować się w sądzie z bankiem lub spłacać kredyt na dotychczasowych zasadach. Jakie są zalety i wady ugód w porównaniu do ścieżki sądowej? Co jest bardziej opłacalne – ugoda czy proces? Co zrobić w 2022 roku ze swoim kredytem frankowym? Podpowiemy Ci w poniższym artykule. Ugody oferowane przez banki dla Frankowiczów Szczegóły propozycji ugodowych, sposoby prowadzenia mediacji między bankiem a klientem oraz miejsce finalizowania ugody (oddział banku lub sąd) różnią się w poszczególnych ofertach bankowych. Jednak punktem wyjścia dla wszystkich ugód była propozycja Szefa KNF z grudnia 2020 roku, który zarekomendował bankom zainicjowanie atrakcyjnych programów ugodowych dla Frankowiczów. Niektóre banki są bliższe pierwotnych kryteriów określonych przez KNF, inne oferują ugody na zupełnie innych, autorskich zasadach. Propozycje polubownego załatwienia sporu mogą mieć różną formę, np. mediacje i porozumienie się z bankiem przed Sądem Polubownym przy KNF, zawezwanie do próby ugodowej w sądzie lub przesłanie (np. za pośrednictwem serwisu transakcyjnego) propozycji ugodowej w trakcie trwającego procesu sądowego. Większość banków, które zdecydowały się na proponowanie kredytobiorcom ugód, przegrywa w sądach prawie wszystkie sprawy z Frankowiczami. Przykładem są statystyki wyroków mBanku za rok 2021. Na 763 postępowania w I instancji Frankowicze wygrali z mBankiem aż 747 razy, a przegrali zaledwie 16 spraw. Daje to skuteczność na poziomie 98%. Prawomocnie mBank poniósł porażkę w 163 sprawach, a wygrał tylko 1 raz. Korzystne dla Frankowiczów wyroki prawomocne zapadały więc w ponad 99% przypadków. Przeczytaj: Szalony wzrost rat kredytów jest faktem. Zobacz co stanie się po ugodzie z bankiem Podobnie sytuacja wyglądała w 2021 roku z Bankiem Millennium. Sądy rozstrzygnęły 387 postępowań dotyczących sporów na tle kredytów frankowych Banku Millennium, z tego tylko 1 sprawę (nieprawomocnie) wygrał bank, a 386 zakończyło się wygranymi Frankowiczów. W I instancji bank wygrał 1 sprawę, a przegrał 343 postępowania. Prawomocne wyroki w liczbie 43 były co do jednego niekorzystne dla banku, tj. w każdym przypadku wygrywali kredytobiorcy. Statystycznie rzecz ujmując, 100% spraw zakończyło się prawomocną przegraną Banku Millennium, a w I instancji bank przegrał z kredytobiorcami 99,7% spraw. O wysokiej przewadze w sądach Frankowiczów nad bankami mówi sam Zawiązek Banków Polskich. Nic zatem dziwnego, że banki przegrywające niemal 100% spraw zdecydowały się na proponowanie Frankowiczom ugód. Zawarcie ugody jest dla banków mniej kosztowne niż wypłata ogromnych sum po przegranych procesach. Jak to wygląda jednak z punktu widzenia kredytobiorcy? Proces sądowy a ugoda z bankiem – czym się różnią? Ugody i poprzedzające je postępowania mediacyjne nie są procesami wysoko sformalizowanymi. Wszczęcie procesu wymaga złożenia wniosku o rozpoczęcie mediacji przed Sądem Polubownym przy KNF (tak jest np. w PKO BP) lub bank sam przesyła w korespondencji szczegółowe warunki przeliczenia kredytu na złotówki i zmiany formuły oprocentowania. Później toczą się mediacje z udziałem mediatora KNF oraz przedstawiciela banku, a punktem wyjścia jest propozycja złożona przez bank. Część banków nie przewiduje negocjowania warunków za pośrednictwem Sądu Polubownego przy KNF, a do wybranych kredytobiorców kieruje zindywidualizowane oferty, które można zaakceptować lub odrzucić. Zobacz: Prawomocne wyroki w sprawach o kredyty we frankach – Frankowicze wygrywają szybko! Z pozoru mogłoby się wydawać, że już sama propozycja zmniejszenia salda zadłużenia jest korzystna dla kredytobiorcy. Warto jednak pamiętać, że od kwoty tej prawdopodobnie będzie trzeba odprowadzić podatek dochodowy (nadal brak rozporządzenia MF zwalniającego ugody z podatku), a korzyść z ugody będzie sukcesywnie pochłaniana przez wysokie raty kredytowe, które pójdą w górę na skutek zastąpienia wskaźnika LIBOR/SARON stopą WIBOR. Przykład Kredytobiorca zaciągnął w roku 2007 kredyt indeksowany kursem CHF na kwotę złotych. Do tej pory spłacił bankowi w ratach sumę zł, ale bank utrzymuje, że aktualne saldo zadłużenia wynosi jeszcze zł, tj. więcej niż pierwotna kwota kredytu. Wygrana z bankiem w sądzie Kredytobiorca zakwestionował wadliwą umowę kredytową w sądzie i uzyskał wyrok stwierdzający nieważność umowy. Oznacza to, że bankowi musi oddać jedynie brakującą część pożyczonego kapitału ( zł – zł = zł). Łączna korzyść kredytobiorcy wynosi zatem zł tj. zł – zł. Wraz ze spłatą zł kredytobiorca pozbywa się całości zadłużenia w banku i może domagać się wykreślenia wpisu w hipotece. Ugoda z bankiem Bank w ramach akcji pilotażowej zaproponował kredytobiorcy obniżenie salda zadłużenia o połowę różnicy pomiędzy obecnym kapitałem, a tym który byłby do spłaty gdyby kredyt od początku zaciągnięty został w PLN. Bank proponuje zatem obniżkę salda zadłużenia o zł i zmianę oprocentowania z 0,73% (przy uwzględnieniu ujemnej stawki SARON tj. ok. -0,7% oraz stałej marży 1,5%) na oprocentowanie zmienne oparte na stawce WIBOR w wysokości 3,36% lub oprocentowanie stałe przez 5 lat w wysokości 4,79%. Łączna korzyść z obniżenia kapitału wynosi tutaj zaledwie zł, co może dodatkowo pomniejszyć podatek. Ponadto kredytobiorca zostanie obarczony nieograniczonym ryzykiem wzrostu stawki WIBOR, tj. będzie musiał w przyszłości liczyć się z jeszcze wyższymi ratami. Porównując na podanym przykładzie korzyści z unieważnienia w sądzie umowy kredytowej i podpisania ugody z bankiem łatwo można wyliczyć, że pierwszy wariant (droga sądowa) pozwala zyskać o zł więcej niż ugoda. A niewielka korzyść z obniżenia salda zadłużenia w ramach ugody o zł zostanie w kolejnych latach skonsumowana przez wysokie raty. Zakładając, że raty kredytu po konwersji urosną o około 200 zł, tak jak to stało się w przypadku kredytów złotowych o podobnej wartości na skutek czterech dotychczasowych podwyżek stóp procentowych, już po 12 latach spłaty rat według nowej formuły bank odzyska całość kwoty wynikającej z obniżenia salda zadłużenia (200 zł/m-c x12 miesięcy x 12 lat = zł). Jest to jednak wariant optymistyczny, bo zapowiadane są kolejne podwyżki stóp w Polsce, w wyniku których raty kredytów złotowych urosną jeszcze mocniej, a bank szybciej odzyska kwoty zainwestowane w ugody. Nawet jeśli w przyszłości okaże się, że podpisanie ugody z bankiem było błędem, kredytobiorca nie będzie mógł zakwestionować wadliwej umowy frankowej w sądzie. Większość banków podczas zawierania ugody wymaga bowiem podpisania oświadczenia o rezygnacji w przyszłości z roszczeń z tytułu umowy frankowej. Zalety i wady ugód oraz procesu sądowego Ugody Postępowania sądowe Zalety: szybkość postępowań postępowania darmowe nie wymagają profesjonalnego pełnomocnika, chociaż lepiej się na to zdecydować brak wymogów formalnych Zalety: kilkakrotnie wyższe korzyści ekonomiczne z unieważnienia umowy lub jej odfrankowienia przez sąd w porównaniu do ugody możliwość legalnego zawieszenia obowiązku spłaty rat do czasu uzyskania prawomocnego wyroku możliwość uzyskania zwrotu całości lub części kosztów procesowych po wygraniu sprawy w sądzie wyrok unieważniający umowę definitywnie kończy spór z bankiem, nie trzeba już spłacać kolejnych rat możliwość odzyskania od banku nadpłat z tytułu kredytu spłaconego już w całości Wady: niska opłacalność ugody, ok. 20-30% tego co daje proces sądowy wysokie ryzyko wzrostu stóp procentowych wysoki koszt kredytu z oprocentowaniem według stawki WIBOR korzyści z ugody może pomniejszyć podatek dochodowy w przyszłości nie będzie można podnosić przed sądem zarzutu o abuzywności postanowień pierwotnej umowy frankowej niska skłonność banków do negocjowania warunków ugód nie każdy kredytobiorca ma możliwość zawarcia ugody (z programu wykluczeni zostali kredytobiorcy, którzy spłacili całość kredytu) Wady: wyższy koszt prowadzenia postępowania (opłata sądowa od pozwu zł), wynagrodzenie kancelarii prawnej, ewentualny koszt opinii biegłego dłuższy czas trwania całego postępowania – w dwóch instancjach proces może trwać kilka lat, chociaż coraz częściej zdarzają się ekspresowe wygrane istnieje ryzyko przegrania sprawy, zwłaszcza jeśli kredyt zaciągnięty został w związku z działalnością gospodarczą postępowanie sądowe wymaga udziału profesjonalnego pełnomocnika bank może po unieważnieniu umowy kierować roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z pożyczonego kapitału (na razie sądy oddalają takie pozwy) składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał Materiały zamieszczone w serwisie nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów. Ubiegły rok niewątpliwie należał do Frankowiczów. Wygrali oni niemal 90% spraw przeciwko bankom, które w końcu zdały sobie sprawę z czym tak naprawdę wiąże się dla nich przegranie procesu z Kredytobiorcą. Koszty związane ze sporami bankowymi, ponadto koszty procesowe jakie ponoszą banki w przypadku przegranej, zmusiły nawet najbardziej zatwardziałych obrońców umów frankowych do poszukiwania alternatywnych rozwiązań sporów z konsumentami. Notabene, sprawą kredytów frankowych na poważnie zajął się także Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, który pod koniec zeszłego roku zalecił bankom przedstawienie wspólnego projektu ugody w sprawie kredytów powiązanych z oznacza zawarcie ugody z bankiem?Na to pytanie nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Wszystko zależy od konkretnej propozycji zaproponowanej Kredytobiorcy. O tym w jak ugoda wpłynie na umowę kredytu zależy od tego, jakie rozwiązanie zaproponowano Konsumentowi. Przykładowo, Bank Millennium prowadzi obecnie akcję marketingową, w ramach której pracownicy banku dzwonią do wybranych Klientów z propozycjami zawarcia ugody i przewalutowania kredytu po określonym kursie CHF. Nie wiadomo jednak jakim kluczem kieruje się Bank, gdyż kurs ten nie zawsze jest taki sam. Patrząc na doświadczenia Konsumentów, można stwierdzić iż zazwyczaj przewalutowanie obecnego salda kredytu miałoby się odbyć po kursie od 3 zł do 3,5 zawarcie ugody z Bankiem się opłaca?Decydująca jest tutaj korzyść ekonomiczna. W przypadku rozpatrywania możliwości zawarcia ugody z bankiem, Konsument powinien obliczyć jaką korzyść odniesie z ugody z bankiem, a jaką może uzyskać z wygranego procesu sądowego. Na przykładzie Banku Millennium, można zauważyć, iż przewalutowaniu miałoby ulec obecne saldo kredytu. To co Konsument świadczył w przeszłości i kwestia powstałej nadpłaty przy spłacie kredytu, nie ma znaczenia. Kredyt miałby obowiązywać dalej jako kredyt złotowy z oprocentowaniem WIBOR. W przypadku wygranej w sądzie, Bank byłby zobowiązany do zwrotu Konsumentowi wszystkich wpłaconych przez niego kwot tytułem spłaty kredytu z uwagi na nieważność umowy kredytu we franku, ewentualnie umowa zostałaby przekształcona w kredyt złotowy z oprocentowaniem z bankiem a proces sądowy. Opisując skutki zawarcia ugody z bankiem, nie można nie wspomnieć o jeszcze jednej ważnej kwestii. W większości przypadków, Bank w ugodzie będzie dążył do możliwie najpełniejszego pozbawienia Konsumenta prawa do kwestionowania charakteru klauzul indeksacyjnych/denominacyjnych. Żywym tego przykładem jest porozumienie zaproponowane jednemu z Konsumentów, w treści którego Bank przyznaje, że umowa zawiera postanowienia abuzywne, co więcej zaznacza, iż w świetle ówczesnego orzecznictwa krajowego najprawdopodobniej zostałaby ona uznana za nieważną ew. odfrankowiona (odfrankowanie umowy). W ugodzie jest także zapis, zgodnie z którym Konsument potwierdza, że zdaje sobie sprawę z abuzywnego charakteru postanowień umownych, a mimo to wyraża w pełni świadomą i dobrowolną zgodę na dalsze obowiązywanie umowy kredytu. Taki właśnie zapis zdaniem wielu, ostatecznie pozbawia konsumenta prawa do późniejszego kwestionowania umowy przed ugoda z bankiem w sprawie kredytu frankowego jest dla klienta wystarczająca?Należy zwrócić uwagę, iż w niniejszym artykule skupiono się głównie na znanych dotąd z praktyki propozycjach ugodowych banków. Niewątpliwie, co juz wyżej wykazano, nie są one opłacalne dla Kredytobiorców w porównaniu z alternatywnymi rozwiązaniami. Być może obecne sukcesy Konsumentów w sporach sądowych skłonią Banki do przedstawiania bardziej korzystnych rozwiązań. Jeżeli jednak Kredytobiorca zdecyduje się na zawarcie ugody z bankiem, to przed jej podpisaniem powinien zasięgnąć rady prawnika. Jak już wiemy z doświadczenia, Bank dba wyłączenie o swoje interesy…

kredyt frankowy ugoda z bankiem